Co włączam, to Kinga Rusin pokazała majtki, to ja na "zamknij", a za jakiś czas to samo. I żeby to czlowiek miał czas oglądać majtki Kingi Rusin, ostatecznie ma własna szafę, a nie ubliżając nikomu, nawet własny tyłek, co wiadomo, jak sie obróci on i tak zawsze z tyłu, czyli na swoim miejscu. I chciałoby się rzec szafa gra.
A dlaczego to taki ważny temat? Zwłaszcza dla nadwornego fotografa? Bo jak ma spódnicę i buty na obcasach i stara się jak może, to i ku uciesze zgromadzonej gawiedzi pokazuje nie tylko zgrabną linię nóg, ale i majtki, no, bieliznę atrakcyjną. Tak więc od lat dbam o uciechę rzeczonej gawiedzi ze spraw, że tak powiem oddolnych.